O Grębynicach

Grębynice to jedna z najbardziej malowniczych wsi w Polsce. Położona jest w województwie małopolskim, w powiecie krakowskim, w gminie Zielonki.
Usytuowana jest na Wierzchowinie Jurajskiej pomiędzy Doliną Prądnika a Doliną Korzkiewki.

Najwyżej położony punkt wierzchowiny znajduje się w płn. części wsi (tzw. Mogiełki) i wynosi ok. 380 m n.p.m., podczas gdy południowy skraj wsi w rejonie dna doliny znajduje się ok. 100 m niżej. Wieś należy do parafii w Korzkwi przynajmniej od XVI w.
Z tej położonej kilkaset metrów nad Krakowem, graniczącej z Doliną Prądnika i Ojcowskim Parkiem Narodowym wsi o poranku rozciąga się magiczna panorama Tatr i Babiej Góry.
Poza klasycystyczną kapliczką z XIX wieku (kapliczka św. Rozalii z 1863 r.), zagrodą XIX wieczną i drewnianym spichlerzem oraz oborą z tego samego okresu we wsi nie ma zabytków. Jest za to świeże powietrze i swojski klimat. Dodaje mu uroku fakt, że wieś jest na tle gminy Zielonki poważnie zacofana pod względem infrastruktury. Zajęte własnymi sprawami władze gminy i sołectwa zapomniały doprowadzić do wsi kanalizację, ułożyć wzdłuż ruchliwej drogi chodnik dla ludzi do kościoła, a dla dzieci do szkoły w Korzkwi.

Nazwa wsi
Nazwa wsi pochodzi być może od słowa grępło, co oznacza nici rozkręconej liny z włókna roślinnego. Nie jest też wykluczone, że nazwa jest formą dzierżawczą i pochodzi np. od słowa Grębosz, Grebina, Gręboń. Według jeszcze innej teorii nazwa jest starowęgierska, sięga wczesnego średniowiecza i pochodzi poprzez przezwisko Grębieniec od słowa „gręba”, oznaczającego bryłkę ziemi, zagon. Za tą teorią może przemawiać fakt, iż od X aż do XIII w okolicach miało miejsce nasilone osadnictwo węgierskie spowodowane podbojem przez ludy węgierskie Państwa Wielkomorawskiego. Żyjąca w XIII w. księżna Kinga mająca korzenie węgierskie z pewnością sprzyjać mogła temu osadnictwu.

Mieszkańcy Grębynic
Mieszkańcy wsi to z jednej strony prości, sympatyczni i pracowici ludzie mieszkający tu od pokoleń. Trudnią się rolnictwem, sadownictwem. We wsi wypić można mleko od kozy Stokrotki, śmietankę od krówki, zjeść jajeczka od szczęśliwych kur.
Coraz większą grupę mieszkańców stanowią młodzi napływowi ludzie, którzy przybyli tu z rodzinami w poszukiwaniu spokoju i rześkiego powietrza. Wierzą w niski kurs franka szwajcarskiego i codziennie dojeżdżają do pracy do Krakowa martwiąc się rosnącymi cenami paliw.
Grębynice to wieś ludzi długowiecznych. Średnia życia wynosi blisko sto lat.
We wsi nie ma i nie będzie marketu. Przed jedynym, ulokowanym w budynku remizy, sklepem jest ławeczka, na której w lecie można spocząć, wypić męta i pogadać z sołtysem i miejscowymi gawędziarzami. Pani Ewa, gwiazda Grębynic, jest zawsze uśmiechnięta, sprzedaje na krechę, ma na półkach wszystko, co potrzeba, a jak czegoś nie ma w asortymencie, to nazajutrz dowiezie niezawodnie.

Historia Grębynic
Okolica Grebynic była zamieszkała zapewne daleko przed 3000 r. przed Chr. Z drugiej połowy okresu neolitu pochodzą najstarsze ślady osadnictwa na tym terenie. W kilku miejscach odkryto okazy krzemienne z tej epoki, kompleks lendzielsko-polgarski oraz fragmenty ceramiki z kręgu kultur wstęgowych.
Odnotowana w piśmiennictwie historia wsi sięga głębokiego średniowiecza. Pierwsze wzmianki o jednym z pierwszych właścicieli wsi, pochodzą z XIV wieku. Pierwsza wzmianka o wsi Grabinicz datowana jest na rok 1356. Wieś była wtedy własnością szlachecką Krystyna z Grębynic, którego śmierć odnotowano w kalendarzu krakowskiej w tymże roku.
W ciągu kolejnych stuleci funkcjonowała nazwa Grębinice, Grębonice, Grębiny i inne (1356 de Grabinicz, 1357 Grambinicze, 1399 Grabenicz, 1400 Grambenycza, 1401 Granbenice, 1404 Grambenice, 1414 Grabinicza, 1456 Grąbynicze, 1457 Grąmbinicze, 1462 Grabanicze, 1463 Grąbenicze, 1465 Grabinicze, 1471 Grabąnycze, 1525 Grambanicza).
Już od czasów średniowiecza Grębynice były szlachecką wsią pełną dorodnych gajów i dąbrowy. Niektóre osady miały już w tamtych czasach nazwy świadczące o tym: Olszówka, Przełaja, Zarośle. Nad Prądnikiem już w XV w. odnotowano kamienny młyn.
Jednym z pierwszych studentów krakowskiego uniwersytetu (Akademii Krakowskiej) był w 1467 r. Jakub, syn Mikołaja.
Grębyniczanie od wieków wiodą spokojne życie. Czasem przerywa je wydarzenie mrożące krew w żyłach. Kroniki donoszą np. o tym jak to pod koniec września roku 1900 kilkumiesięczne niemowlę zostało zagryzione przez … świnię. Dużo wcześniej, na początku XVI wieku pewna krewka kobietka, Anna, najechała wraz z kilkoma towarzyszami i kilkunastoma osobnikami niższego stanu dobra Grębynice zabierając całe żyto z Grębynic do swej stodoły w Korzkwi. Podobne spory między kmieciami z Grębynic i Korzkwi rozstrzygane były do połowy XV wieku na korzkiewskim zamku, później zdarzało się, że odbywały się i w Grębynicach.
W czasie zaborów Grębynice znalazły się tuż za granicą zaboru austriackiego i rosyjskiego po stronie rosyjskiej, co odbiło się trwale na wsi, która pozbawiona została dotychczasowego wigoru, infrastruktury, naturalnych kontaktów z Krakowem i Zielonkami.
Oto ciekawsze wzmianki o Grębynicach w dokumentach parafialnych, diecezjalnych, kronikach i annałach i spisach:
1386. „Granice między Grębynicami i Korzkwią a Przybysławicami poczynają się przy młynie zw. Krzemionka na rz. Prądnik, należącym do Grębynic, biegną koło Potoku Młyńskiego i drogi, która prowadzi z Krakowa w góry do młynów i slefar [szlifierni], przechodzą ją i idą ku górze zwanej Kluczówka do miejsca, w którym bywały szubienice, stąd przez tę górę i chrusty brzozowe ku Przybysławicom do ścieżki i do lasów z wielkimi drzewami lipowymi, dębowymi i innymi. Lasy te zwane Bokówki należą do Grębynic. Przed tymi lasami granice schodzą w dół góry i idą nad lasem i polem ku rzece Bieśnicy, która płynie pod zamek Korzkiew i przez drogę z Korzkwi do Krakowa dochodzą do dołu dzielącego lasy Lipowiec i Dębowiec. Przechodzą rzekę Bieśnicę i biegną ku górze i przekopie, która zawsze rozgraniczała Korzkiew od Przybysławic, i tą granicą do ścieżki z Korzkwi do Przybysławic, stąd na wschód przez drogę prowadzącą do lasów Lipowiec i Lisiny, ku strumieniowi, którym płynie woda do sadzawek pod zamkiem Korzkiew, i nad tym strumieniem na wschód do wsi Brzozówki. Tu, nie dochodząc mostku i drogi z Brzozówki przez groblę do Grębynic, pod górą Lisiny, należącą do Przybysławic, na gruncie Grębynic usypano kopiec narożny Grębynic i Korzkwi, drugi na gruncie Przybysławic pod górą Lisiny, a trzeci z drugiej strony potoku na gruncie Brzozówki.”
1388. „Prandota z Nieprześni ustanawia pisarza generalnego ziemi krakowskiej Mikołaja zachodźcą w sporze z Klemensem z Paszkowic o gaje w Grębynicach”
1394. „Mikołaj z Białocina, pisarz generalny ziemi krakowskiej zastawia za 80 grzywien Mikołajowi zwanemu Brigant całą część dziedzictwa w Grębynicach.”
1394. „Klemens ,,de Radwanow” spiera się przeciw Prandocie z Gębynic o wolność w gajach i w młynie”
1398 „Zaklika z Korzkwi ma zwrócić 20 grzywien Klemensowi z Paszkowic i Andrzejowi z Grzegorzowic pod gwarancją oddania im w zastaw całej części w Grębynicach”.
1398 „Spór Prandoty z Nieprześni przeciw Wojtkowi i Piotrowi młynarzom z Grębynic o bezprawne pobieranie od niego miary”.
1399 „Piotr młynarz z Grębynic ustanawia Klemensa z Paszkowic zachodźcą w sporze z Prandotą z Nieprześni; Zaklika z Korzkwi ma zwrócić 30 grzywien Maćkowi z Pielowa, jeśli nie odda tych pieniędzy w wyznaczonym terminie, to zapłaci mu 60 grzywien i w tej sumie odda mu w zastaw wieś Grębynice; Jan Spycimir z Krakowa dostaje wwiązanie w 22 grzywnach i 16 skojce (Grzywna krakowska – dawna jednostka miary stosowana w średniowiecznej Polsce. W XIV wieku odpowiadała 196,26 g, na początku XVI wieku – 197,684 g, po 1558 roku – 201,802 g, a po 1650 roku – 201,86 g. 1 grzywna krakowska dzieliła się na: 4 wiardunki = 8 uncji = 16 łutów = 24 skojce = 96 granów = 240 denarów = 480 oboli) długu w dziedzinę Grebynic należącą do Zakliki”.
1400 „Zaklika z Korzkwi zobowiązuje się zapłacić dług 30 grzywien Maćkowi z Brodów pod gwarancją zastawienia jego poręczycielom Piotraszowi Białemu i Piotrowi Jarzowi z Przybysławic wsi Grebynice z przynależnościami i gajami z wyjątkiem dąbrowy”.
1401 „Klemens z Zebrzydowic, poręczając za żonę Hankę, zezwala Prandocie z Nieprześni na wolny przemiał w młynie w Grębynicach, a ten nie będzie rościł sobie prawa do czynszu”
1404 „Zaklika z Korzkwi zobowiązuje się uwolnić z poręki Mikołaja kmiecia z Harklowej pod gwarancją zastawienia mu całej części dziedzictwa w Grebynicach
1426 „Kmiecie z Grębynic skazani na karę LXX denarów dla króla i XV denarów dla sądu, ponieważ ich pan Mikołaj z Korzkwi, gdy byli ciążeni przez woźnego i służbę starosty krakowskiego z powodu niezapłacenia łanowego, odbił zastaw i chciał odrąbać nogi woźnemu i jego sługom”.
1456 „bracia Stanisław i Zbyszek z Grębynic zobowiązują się zwrócić 14 grzywien Stanisławowi i Jakubowi pod gwarancją wwiązania ich do 2 łanów, a ci nie będą występować o posag i wiano ich matki Anny córki Boksy na dobrach Maszyce; bracia Stanisław i Zbyszek z Grębynic zastawiają za 3 grzywny Jakubowi Wężykowi z Giebołtowa role 2 zagród w Grębynicach, które końcami stykają się z granicami Giebołtowa, z niwami tych zagród zwanymi Przełaja i Zarośle”.
1458 „bracia Stanisław i Zbyszek z Grębynic zastawiają za 2 kopy groszy Stanisławowi z Korzkwi 1 łan roli w Grębynicach blisko działu Bartosza; Bartosz z Grębynic zastawia za 39 florenów węgierskich Stanisławowi z Korzkwi całą część swego działu; Zbyszek z Grębynic wyznacza żonie Annie córce zmarłego Jana z Lucianowic 100 grzywien wiana na połowie dóbr. Jeśli umrze on wcześniej, na czas życia przypadnie jej bydło, owce, konie i sprzęty, dom z dworem i rolami; Mikołaj z Grębynic zastawia za 100 florenów węgierskich i daje wwiązanie Stanisławowi z Korzkwi do całej części działu w Grębynicach i w Maszycach. Jeśli nie wykupi zastawu w ciągu 6 lat i nie zwróci 100 florenów, Stanisław pozyska te dobra wieczyście. Gdyby Mikołaj wykupywał te dobra przed upływem tego czasu i gdyby nie miał florenów, za każdy z owej sumy da równowartość 17 skojców Stanisław dał już Mikołajowi 13 floren;
1459 Stanisław z Korzkwi zastawia Zbyszkowi z Grębynic zagrodę zwany Baranowską w Grębynicach, którą miał w zastawie w 5 grzywnach od jego brata Stanisława z Grębynic.
1460 Stanisław z Korzkwi odstępuje na powrót Mikołajowi z Grębynic część dziedzictwa, które mu ten sprzedał za 100 florenów;
1462 Stanisław i Zbyszek z Grębynic zastawiają za 8 grzywien Hieronimowi z Przybysławic siedlisko w Maszycach, na którym siedzi wdowa Parczowska; Bartosz z Grębynic zeznaje, że Stanisław z Korzkwi zapłacił mu 41 florenów i rozliczył się z opieki nad jego dobrami w Grębynicach; Stanisław z Korzkwi odstępuje Bartoszowi z Grębynic za 2 kopy groszy role w Grębynicach, zastawione mu w tej sumie przez Stanisława i Zbyszka z Grębynic.; Bartosz z Grębynic odstępuje bratu Mikołajowi z Grębynic całą część dóbr w Grębynicach i Maszycach, gdyż go spłacił, a zastawia mu za 2 kopy groszy role w Grębynicach, które ma w tej sumie od Stanisława Korzekwickiego
1463 Bartosz z Grębynic daje bratu Mikołajowi z Grębynic całą część swego działu w Grębynicach i Maszycach oraz 50 grzywien w zamian za jego część działu po ojcu w Makowie i Połomi w ziemi łęczyckiej. Z kolei Mikołaj daje Bartoszowi uzyskane z podziału dobra Truskawiec i Pniewnik oraz część w Turze w ziemi łęczyckiej; Stanisław z Grębynic zastawia za 13 florenów węgierskich braciom Wojciechowi Wojewódce i Janowi ze Szczodrkowic łan w Maszycach.
1464 Wawrzyniec z Boturzynka (Bothurzinek Parwa) daje zięciowi Mikołajowi z Grębynic jako posag córki Katarzyny, 60 grzywien, które ma na dziedzinie w Modlnicy od Stanisława z Kawca, a Mikołaj wyznacza żonie Katarzynie 100 grzywien posagu i tyleż wiana na połowie swych dóbr w Grębynicach; Anna żona Stanisława z Grębynic odstępuje od swego posagu i „dothaliczy” zabezpieczonych jej przez męża na dobrach w ziemi łęczyckiej oraz kasuje i umarza zapis dokonany w Łęczycy; tenże Stanisław za dług 30 floren węgierskich u braci Wojciecha Wojewódki i Jana ze Szczodrkowic daje im wwiązanie do łanu w Maszycach z kmieciem zwanym Piekło; Mikołaj z Grębynic ma zapłacić kopę groszy długu Jakubowi Wężykowi z Giebołtowa pod warunkiem wwiązania go w niwę zwaną Olszówka w Grębynicach ;
1467 Zbigniew z Grębynic zastawia za 61 grzywien Stanisławowi Świdrowi z Modlnicy Wielkiej całą wieś Maszyce;
1469 w sporze między Zbigniewem z Grębynic i Stanisławem z Korzkwi o sesję sądową dla kmieci nie odbywaną w Grębynicach ale na zamku (castrum) w Korzkwi, gdzie sąd bywał od dawnych czasów także dla Grębynic i gdzie siedzi sędzia i podsędek, postanawia, że sąd będzie albo w Grębynicach, albo w Korzkwi, podobnie terminy i akta.
1470 Stanisław z Grębynic pozyskuje sądownie od Mikołaja z Grębynic 10 floren na część Bartoszowskiej w Grębynicach. Mikołaj z Grębynic daje Jakubowi z Giebołtowa niwę zwaną Olszówka w Grębynic koło granic wsi Szyce, dochodzącą końcem do granic wsi Giebołtów; tenże Mikołaj sprzedaje za 34 floren węgierskich Stanisławowi z Korzkwi łan w Maszycach z kmieciami Grzegorzem i Tomaszem zwanymi Szczeciny. Katarzyna żona Mikołaja zrzeka się prawa do posagu i wiana;
1471 Mikołaj z Grębynic sprzedaje za 6 grzywien groszy polskich Stanisławowi Korzekwickiemu z Korzkwi łan w Grębynicach, położony przy rolach tegoż Stanisława w Maszycach, z wyjątkiem 2 stajań należących do Zbigniewa; Mikołaj z Grębynic sprzedaje za 9 florenów Stanisławowi z Korzkwi łan w Grębynicach zwany Zawarciński, położony koło ról Stanisława Korzekwickiego, idąc do Maszyc, z wyjątkiem 2 stajań należących do Zbigniewa z Grębynic; 1473 tenże Mikołaj sprzedaje za 3 grzywny z prawem wykupu temuż Stanisławowi zagrodę w Grębynicach z zagrodnikiem Leonardem, położoną blisko dworu Stanisława. Jeśli jej nie wykupi do 6 lat, po tym czasie Stanisław dopłaci mu 7 grzywien i przejmie zagrodę w wieczyste posiadanie;
1476 Anna żona Stanisława z Grębynic rezygnuje z dóbr po ojcu i matce na rzecz brata Jana Sąspowskiego;
1482 bracia Stanisław i Zbigniew z G. zastawiają za 4 grzywny do wydzierżenia Stanisławowi Korzekwickiemu łąkę w Grębynicach zwaną Rokitna i 2 stajania roli na Młyńczysku; Mikołaj Koścień z Goleniów daje chorążemu przemyskiemu Szczepanowi z Irządz całe części w Korzkwi, Białym Kościele, Grębynicach i Maszycach w ziemi krakowskiej oraz w Przybysławicach w ziemi sandomierskiej, które przypadły jego synom Janowi i Stanisławowi po zmarłym Stanisławie Korzekwickim [właściwie po matce Katarzynie, córce tegoż Stanisława], w zamian za połowę Mysłowic [dziś nie istniejące] w powiecie lelowskim i za 500 florenów węgierskich; Jadwiga żona Wilama z Drużykowej, córka zmarłego Stanisława Korzekwickiego, daje temuż Szczepanowi swoje części w wyżej wspomnianych wsiach, odziedziczone po ojcu, w zamian za połowę Mysłowic i za 500 florenów węgierskich;
1486 Barbara córka Stanisława z Korzkwi sprzedaje za 600 grzywien Szczepanowi Świętopełkowi z Irządz wsie: Korzkiew, Biały Kościół, Grębynice i Maszyce
1511 Jan syn zmarłego Stanisława z Grębynic zastawia za 15 grzywien Marcinowi z Maszyc niwę roli z kmieciem Leonardem Parczowskim w Maszycach, podobnie stajanie roli „in medietate Grabinski” z 2 łąkami przy młynie zwanym Kamienny oraz łąkę nad Malinczyskami nad rzeką Prądnik w Grębynicach;
1515 Jan senior dziedzic Grębynic i Maszyc zastawia za 150 grzywien do pełnej spłaty Katarzynie żonie Jana Herbortowskiego całe części dóbr w Grębynicach i Maszycach. Zobowiązuje się uwolnić część tych dóbr z zastawu u Marcina z Maszyc; Mikołaj dziedzic Irządz ma oddać 50 florenów długu Mikołajowi Derszniakowi z Marchocic pod warunkiem wwiązania go do całej swej wsi Grębynice;
1517 urodzony Mikołaj Chorążyc dziedzic zamku, czyli fortalicji (castrum seu fortalicium) Korzkiew, Grębynice, Białego Kościoła i Maszyc daje szlachetnemu Piotrowi Krupkowi mieszczaninowi i kupcowi krakowskiemu cały zamek, czyli fortalicję Korzkiew, z rolami folwarcznymi, stawami, łąkami, lasami i innymi przynależnościami wraz z prawem prezenty, czyli patronatu kościołów w Korzkwi i Białym Kościele oraz prebendy Świętego Marcina w Krakowie. Jadwiga matka Mikołaja odstępuje od sumy 400 florenów zapisanej jej na zamku i wsiach doń przynależnych przez urodzonego Hieronima Kobyleńskiego i Katarzynę Kobyleńską, a także od prawa do posagu i wiana; tenże Mikołaj sprzedaje za 1600 florenów węgierskich temuż Krupkowi całą wieś Biały Kościół, połowę z całej wsi Grębynice i część w Maszycach. Matka Jadwiga składa zrzeczenie jak wyżej;
1521 szlachetna Anna Grębynicka dziedziczka Grębynic ustępuje bratu rodzonemu Janowi Grębynickiemu z dóbr ojczystych i macierzystych, gdyż udzielił jej z nich satysfakcji; tenże Jan daje szlachetnemu Piotrowi Krupkowi dziedzicowi Korzkwi wszystkie łąki, gaje i lasy przynależne do Grębynic, daje mu też całą swoją bliższość po zmarłym bracie stryjecznym Janie, czyli dobra odziedziczone w Grębynicach i Maszycach, które Krupek wykupi z zastawu od Katarzyny Herbortowskiej.
1525 Piotr Krupek dziedzic Korzkwi i Grębynic pozywa Bernarda Wężyka z Giebołtowa o zwrot pewnych ról, należących do Grębynic od dawnych czasów. Sąd przysądza mu te role i nakazuje wwiązać go w nie;
1545 szlachetna Barbara Krupczanka wdowa po pisarzu miasta Krakowa Mikołaju Jaskierze z synem Serafinem rezygnują na rzecz kasztelana małogoskiego Piotra Zborowskiego z zamku Korzkiew z wsiami Grębynice, Maszyce i Biały Kościół oraz z części w Januszowicach i Pękowicach w powiecie krakowskim; tenże Piotr zastawia za 5500 florenów tejże Barbarze i jej synowi Serafinowi Jaskierowi wyżej wymienionedobra; Katarzyna Krupczyna wdowa po Piotrze Krupku ustępuje Zborowskiemu z dożywocia na wyżej wymienionych dobrach;
1468 Hanek z Chełmu prebendarz w kościele Świętego Marcina w Krakowie odstępuje Stanisławowi Świdrowi z Modlnicy całą tegoroczną dziesięcinę w Grębynicach od Stanisława Korzekwickiego;

Kontakt: grebynice@grebynice.pl
 

Wyświetl większą mapę